7 komentarzy

  1. Bliźniaki, słodkie jak kumulacja w totka 🙂
    Mama daj jeść i dużo pieszczot, a wyrośniemy na drapieżne kocury.
    Jak grzecznie pozują do zdjęcia.

  2. …Gdybym wierzyła w reinkarnację, ten z prawej byłby w poprzednim wcieleniu matematykiem/fizykiem. W każdym razie umysłem ścisłym, do bólu racjonalnym, ateistą. Samotnikiem, który OTO nagle, w nowych realiach ma kociego braciszka i czuje Opatrzność ósmym niewyjaśnionym instynktem… a ten z lewej. Dziunio grał na fortepianie, układał mistyczne wiersze, pisał w sztambuchu jak bardzo kocha jakąś Emilię lub kobietę równie rzadkiego imienia Eulalię. Dziunio był typem Wertera, a Bunio? Bunio stworzył wielkie teorie i gdzieś widnieje w wikipedii…

  3. Ależ oni maleńcy! Chyba nie mam po co pytać, skąd się wzięli tam, gdzie ich znalazłaś. Sami nie przyszłi.

    A oni już jedzą sami? U mojej Babci była dyżurna lalczyna butelka, taka z malutkim smoczkiem, bo mniej więcej raz do roku znajdował się jakiś taki nieszczęśnik. Jeśli Babci kotka akurat miała kocięta, to nie było problemu, zawsze przyjmowała znajdę. A jeśli akurat nie miała, to opiekawała się nieborakiem, myła go i spała z nim, ale nakarmić trzeba było butelką.

  4. Czekałam na trzeciego, ale widocznie jeszcze się nie wykocił. Imię dla niego mam, ale nie powiem 🙂

  5. Wszystko wam opowiem, a nawet kręcimy o nich film:)
    Ale nie dziś, bo jestem zmęczona karmieniem i pielęgnowaniem tych stworzeń.
    Karmię je mlekiem za pomocą… gruszki do lewatywy (małej).

  6. Pozdrawiam moich ulubionych Braci Mnniejszych, niech rosną zdrowo 🙂

Leave a Reply