Oto proces stopniowego umajania się łąk w naszej Rafałowej Dolinie.
Ponadawaliśmy różne nazwy pagórkom, wyobrażając sobie rozciągniętego leniwie gigantycznego kota.
Prezentujemy wam umajające się łąki w Rafałowym Boku.
Kwitnące jabłonie na Rafałowej Szyi.
Zaorane pola przy Rafałowym Ogonie.
I tak dalej.
zdjęcia: Krzysztof Nowakowski
Wczesna wiosna. To co u mnie już przekwitło, to u Was dopiero zakwitnie. Będziecie mieli dłuższą wiosnę 🙂
Dokładnie tak sobie wyobrażałam wasze okolice teraz.
Drzewa i krzaki porosły, domek na swoim miejscu.
Miło tak popatrzeć. Dziękuję Krzysiu 🙂
Fotka nr 20, nazywam ją „pies”, urosła!
Dzięki Bogu mamy tak fenomenalne i nieredukowalne zjawisko jak maj 🙂 Och, och, och jakie uroczyste te Rafałowe góry i doliny. 10 -wyraża często mój „brytyjski” nastrój, 17 -ten soliter stojący wśród słońca… też tak się czuję na tym łez padole często, wobec tego co mnie tu spotyka, co obserwuję i jak sobie żyję. No i 35 -jakieś rozpoczęcie podróży, której można równie dobrze nie rozpoczynać, bo już tyle celów w zasięgu ręki, już już jeden – piękny krajobraz na starcie.
Nieziemsko i spokojnie Tam Gdzie Rafał Mruży Oczy.
„Dziś majowe mamy święto,
a więc z miną uśmiechniętą
Wędrujemy w świat
Wędrujemy w świat
Maj, maj, jest na ziemi
świat, świat się zieleni
Raz, dwa, przedszkolaki,
raz, dwa, trzy..” :)))
wczoraj rozmawiałem z mą lubą m. in. o rzeżusze łąkowej,że u nas coraz mniej jej bywa na okolicznych łąkach i pastwiskach a tu proszę jest jej morze całe… piękne i prawdziwe fotostory, oczywiście tabunu przedszkolaków „tam” nie wpuszczę ze słowami pieśni majowej…ale tak przez chwilę małą, do czasu dzieciństwa mnie przeniosło było, biegałem po łąkach zbierając szczaw na zupę i rzeżuchę do wazonu maminego…hm, już wiem co jutro będzie na obiad a do wazonu zawędruje tym razem bez. p.s. w ramach wstępu miały być „kwiaty polskie”. myślę, że Tuwim się nie obrazi, Tuwim może poczekać do następnego fotostory 😉
Otóż właśnie miałam Wam napisać o naszym menu majowym, tylko nie mogłam się zebrać do komputera, bo na zewnątrz rajski ogród, kwitną jabłonie, bzy, wiciokrzewy, słowem wszystko pachnie, brzęczy, ćwierka, szumi i cieszy wszystkie zmysły.
Rzeżucha na chlebie z masłem albo jako posypka do kartofli. Na deser sok ze świeżej pokrzywy z jabłkami, bo sam jest zbyt gorzki. Zupa – jak najbardziej – szczawiowa a la Niesiołowski. Teraz można się wyżywić tym, co rośnie za stodołą!
Proszę jednak Prezesa o trochę deszczu, dla przyszłych jagód i grzybów, które też zamierzam zjeść (wszystko ZJEM!)
Pozdrawiam Was, Ludziska Kochane!
No i zepsuła nam się wiosna… (pogoda)
Takie pytanko niedyskretne (wrażliwe oczka, proszę nie czytać): a są gdzieś Rafałowe Jaja? 😉
Łysy woła: Komentarz masz nowy. Pytanie brzmi, gdzie są Rafałowe Jaja. Zgadnij od kogo?
Rollins wrócił – wykrzyknęła Małpa radośnie. – Pewnie pogoda mu się popsuła!
…no, ale na pytanie odpowiedzi się nie doczekał.
Fakt, że gdy jest ciepło, to Rollins unika internetu. A nawet nie unika, bo go po prostu nie ma w domu.
Może w to Państwu trudno uwierzyć, ale ja czasami coś przeczytam i… nic się nie odezwę.
Choć wolę się odezwać, bo (pewnie Pani Ania się do tego nie przyzna) miło jest komuś jak wie (ma dowody), że jego artykuł ktoś przeczytał,m a najlepiej dużo osób.
Ale czasem po prostu nie ma co powiedzieć, a i tak za dużo gadam tu bzdur 🙂
Dziwne, że jeszcze nie zostałem wyrzucony 😉
Pewnie tylko dlatego, że i tak by mnie to nie wzruszyło 🙂
Miłego weekendu Państwu Nowakowskim i innym życzę.
PS Nie muszę chyba mówić, że u mnie pogoda tragedia, bo dzisiaj to chyba całe południe i cały wschód ponure, deszczowe i zimne.
Dobra, tedy odpowiem:
1. Rafałowe Jaja znajdują się w miejscu nieco ukryty, dzikim. Tam prowadzamy tylko tych, którzy nas odwiedzają. Czyli NIKOGO.
Zaś
2. rafałowe jaja są na swoim miejscu, bo jest on samcem stuprocentowym. Ja nie jestem kobietą kastrująca, chociaż jeden z moich zakompleksionych szefów tak się o mnie wyraził 1998 roku.
Nie pytałem o szczegóły. Chciałem po prostu wiedzieć czy są 🙂
Bo ten prawdziwy, jak się domyślam, ma 🙂
Ale dziękuję za wyczerpującą (*mnie 😉 ) odpowiedź.