Felietony

Słowo na niedzielę: Czy

Maleńkie to słówko wydaje się niewinne i pozbawione znaczenia.

Takie właśnie jest, kiedy wisi sobie w przestrzeni bezsłownej, nie stykając się z żadnym kolegą.

Ale nie dajcie się zwieść; to niewiniątko, jeśli tylko mu na to pozwolić, zmienia się w letalną broń do zabijania wszelkiej myśli.
Wystarczy dodać dwa inne słowa lub frazy, niekoniecznie zaprzyjaźnione (a najlepiej nienawidzące się wzajemnie) i mózgojebna mieszanka w spreju jest gotowa do użytku. Trzeba ją tylko wstawić jako tytuł na jakimś opiniotwórczym portalu, dodać pytajnik i pozwolić działać.

Młodzież kradnie na potęgę – wynik kryzysu czy nowy styl życia?
Wysmarowali gównem drzwi katedry – walka z Kościołem czy nowy nurt w sztuce ulicznej?
Myjemy się coraz rzadziej – brak czasu czy nowy trend obyczajowy?

I temu podobne.
Neutralne czy zmienia się w spust, wyzwalający obłok stupidatora: już na wstępie nakłada na czytającego przymus zajęcia jednej z dwóch wyznaczonych pozycji. Wyznaczonych przez idiotę lub cwaniaka, lub cwanego idiotę.

Służy też to biedne słówko do czynów znacznie wredniejszych, niż ograniczanie wolnej myśli. To jeszcze dałoby się przełknąć, bo ludzie uwielbiają, kiedy im się nakłada na globus jakiś odurniający garnek.
Żeby nie musieli.
Myśleć.

Chcę polecić waszej uwadze tę paskudniejszą funkcję czy.
Z jego pomocą można zrelatywizować dowolne zło, chamstwo, głupotę, zdradę – no co ja będę wymieniać, wszystko i już.

Nagle okazuje się, że kradzież można interpretować jako nowy styl życia.

Erupcję bluzgów jako natchnioną ekspresję artystyczną.

Oszczerstwo jako wolność wypowiedzi.

Zdradę, jako doskonały sposób na ożywienie miłości w małżeństwie.

Ja nie obwiniam słówka, tylko tych, którzy go używają.
Żeby nie było, że czepiam się słówek!

Ostatnio, kiedy gawędziłam z czy, ono samo było bliskie płaczu, usmarkane  i zawstydzone tym, co się z nim wyrabia.

I jeszcze bezpłatna porada z okazji Niedzieli Palmowej:
Kiedy wschodząca gwiazda podrzędnej telewizji pyta publicznie: A cóż jest złego w nazwaniu papieża chujem? – nie próbujcie podążać za tokiem jej myślenia, bo skończycie w intelektualnym rynsztoku.

To nie jest zadanie do rozwiązania z gatunku kpi czy o drogę pyta.
Patrząc w te puste oczęta widzę, że ta dama naprawdę nie wie.
Ktoś pogasił jej w mózgu wszystkie światła i zatrzasnął drzwi.

Zrobił jej krzywdę, czy przysługę?
Płakać?
Śmiać się?
Czy co?

15 komentarzy

  1. O Papieżu mówi się ładnie albo wcale. To bardzo ponura sentencja, o ile nie została zmanipulowana przez innego światłoczułego montera albo wy-wiadera tejże telewizji?

    Papieża trzeba wzmacniać, bo jak na razie tylko On może mieć strefę wpływów zażegnującą wojny. Matko i córko i obie razem pierwsza z brzegu rozogniona pożogą Syria 🙁
    Ale nie tylko: Afganistan.
    Bezmiar okrucieństwa, manipulacji – bronią i umysłami dzieci, kobiet, mężczyzn. Jak wielki to skandal, że gdzieś jeszcze otwiera się i będzie otwierało ogień. Brat do brata. A media już szczują Papieża? Żartują, niby się wpatrują, a szczują. Obmierzłe, przykre, obleśne 🙁 Wbrew intelektowi i zdrowym emocjom…
    Takim zachowaniom mówimy stanowcze NIE.

  2. A teraz jeszcze w Afryce Środkowej nowa 🙁 Ludzie za często są bezduszni wobec siebie samych. Przesyłają masę złych myśli. Jeśli zbiorowo wytwarza się tyle niemiłych, nieżyczliwych myśli, niestosownych żartów, to co się dziwić, że jest, jak jest.

    AAAAAAAaaaa nie ma siły do Ludzi.

  3. A czekaj no, mam coś zabawnego: Uważamy, że wypowiedź Ewy Wójciak powinna stać się powodem do ważnej dyskusji o poszanowaniu swobód zapisanych w konstytucji(….) To fragment listu meneli i obszczymurów… a nie, przepraszam, listu ludzi kultury i nauki, w tym doktorów, profesorów, poetów i pisarzy w obronie pani Ewy Wójciak, która wydaliła z siebie tego "chuja" za pomocą narzędzia do masturbacji, znanego jako fejsbuk. Dla mnie bomba: zapisać w konstytucji prawo do wyzwisk pod dowolnym adresem. Oł, łoł fak!

  4. Lepiej by się zabrali za zapędy dyktatorskie, dyrektorskie, rozkazywania i nachalne narzucania a i potrzebne przecież to „czy” w „czy mógłbyś” zamiast tupetu i bezczelnego „niech”.

    Szukam sobie norki, w którą się schowam i choć unikam chodzenia na łatwiznę, to nie wyjdę z niej ani na krok. Nie ma szans.

  5. Nie powielaj stereotypu na temat domniemanej „łatwizny”,Dżoanno. Odmowa wspólnej kąpieli w szambie to nie jest łatwizna, o czym przekonasz się w swojej norce, jeśli się na nią zdecydujesz. Jest to wybór typu: woda mętna i cuchnąca, ale ciepła – albo czysta, lecz lodowata:)

  6. Pani Ewy nie znam, może i dobrze a to co piszecie to przykre. Bardzo podoba mi się Aniu co napisałaś, aby patrzeć tam, gdzie Papież spogląda, bo nie jestem zainteresowana Panią Ewą. Swobody to często przegięcia w różnych kierunkach do tego stopnia, ze ludzie rozszarpani są na kawałki i sami nie wiedza kim są. Poszanowanie do swobód dyskusji.. można dyskutować i potwierdzać w swobodach. To zwalnia z działania na które potrzebny jest wysiłek, pracy nad sobą i wrażliwość na godność człowieka. Ten kto podeptał swoja godność kąpie się w bagnie i zanim utonie jeszcze chce troch pokrzyczeć.

  7. …co racja to racja…
    tak czasem powiem/pomyślę coś z głupia frant…a potem wcyndolę się w coś i czuję się ocyganiona

    Zmęczonam Małpko, widziałam wczoraj trochę Rafałowych symulakr przy drodze jak łebki dawały do słońca, a ono je opuszkowało
    *wszelkie omyłki freudowskie zostały spreparowane naumyślnie

  8. Zeniu, jest też smutniejsza strona medalu: ten, kto szlaja się w bagnie pragnie wciągnąć tam tylu kompanów, ilu się da. Aby osiągnąć napięcie ilościowe, znane jako kwantyfikator „wszyscy„. Aby móc powiedzieć: Wszyscy kradną. Wszyscy zdradzają. Wszyscy kłamią. Bo wtedy już można, jak wszyscy, to wszyscy. Dlatego bagno jest krzykliwe. Bagno po każdej stronie – na lewo od rozumu, na prawo od rozumu, obojętnie jak efektownie nazwane i opakowane bagno – jest nachalne, wrzaskliwe i głodne nowych wyznawców bagiennej szambozofii.
    Z tego powodu, a nie z umiłowania skandalu, od czasu do czasu mam jeszcze energię, żeby wrzasnąć „uwaga, bagno!”.

    Ale po co? Ci, którzy widzą, to wiedzą. A co nie widzą, nie zechcą wiedzieć.
    I tak, dzień za dniem…:))

  9. Dopiero co jestem po obejrzeniu programu T.Lisa w którym to dyskutowano na temat wypowiedzi pani Wójciak – „Papież chuj””
    Głos zabrali Gretkowska, Najsztub, Kempa i Terlikowski i powiem ci że ta artystyczna kontrowersyjna ekspresyjna wypowiedz w imię wolności słowa …co sugerowali Najsztub i Gretkowska
    prowadzi do mniej więcej takiej samej dyskusji co artystyczna ekspresyjna i wolna wypowiedz w imię wolności słowa „Legia chuj” lub „Wisła chuj” na murach naszych miast i miasteczek ))
    W każdym razie jakby wszyscy opuścili to studio na godzinę i zostawili tą czwórkę…. to ta dyskusja by się tym skończyła co na wielu naszych stadionach przy użyciu kastetów i noży

    ŻENUJĄCA historia na lewo i na prawo od rozumu

  10. Tak ogólnie powiem swoje zdanie. Często gęsto się zdarza, że Ludziska (Ludzie sprzed przemiany, Nieprzebudzeni, tzw. Dojrzalcy) „dowalają”, wysyłają złe myśli i słowa, psują krew i doprowadzają do szewskiej pasji siebie nawzajem, a głównie siebie w sobie. Niedobrze mi jak czytam czasem fora, więc zaprzestałam oceniania poziomu tych „niefortunnych” a często obraźliwych, potwornie nieortograficznych emocjonalnie, paskudnych w treści wypowiedzi po czyimś/czyimkolwiek adresem.
    Potem stoję koło kogoś np. w autobusie i się zastanawiam co ten człowiek ma w głowie i czy nie jest jednym ze swołoczy, co przyszli na ten świat tylko dowalać innym.

    Ciężko odróżnić na pierwszy rzut oka przeciętnego zjadacza chleba od kogoś kto by ci ten chleb wyrwał i mówiąc dosadnie beknął w twarz 🙁
    Dlatego Rafał, były kotek jednej z moich sióstr Niunik i Symulakry kocie są postrzegane jako fałszywe w projekcjach niesłusznych i trzeba ratowac ten gatunek bidusiów.
    A co Zwierciadlany Gruby Warkocz Squaw na to?

  11. Ja na to, Dżoanno, że gdyby koty startowały w wyborach, to na pewno bym poszła głosować. O, mógłby Sejm składać się z samych kotów oraz najsensowniejszego żyjącego przedstawiciela ludzkości – Waldemara Łysiaka.

  12. Śmiać się, czy płakać w temacie pani Wójciak…proszę się zapoznać z historią awansu we władzach kościoła Argentyny, pana Jorge Bergoglio…zawsze mogła napisać „Papież morderca”, to taki mały okruch ze zwierciadła zła, co by masturbacja na Pani forum nie szła zbyt gładko, musiałem to z siebie wydalić przy pomocy narzędzia Paninego. Zabagniona ? Czy CO?:)

  13. Mogła napisać „morderca”, wtedy może przyjrzałabym się historii awansu oraz samej odważnej pani, która krzyk podnosi. Ale napisała „chuj” i to jest pewien problem. Semantyczny i optyczny. Ale rozumiem, że można lajkować lub hejtować co się podoba. U mnie akurat hejt, bo się nie podoba. I już:)

  14. „chuj – problem semantyczny i optyczny ” i za to Panią lubię. ma Pani dużego lajka. Pozdrawiam 🙂

  15. Odpozdrawiam. Cieszy mnie, że mimo przedświątecznego szału zakupowo-garnkowego (który śledzę z innej planety) ktoś się do mnie odzywa:)

Leave a Reply