Humoreski ponure, Tygodnik Ciechanowski

Głupotologia stosowana

Jak było na początku, nie pamiętam. Wtedy jeszcze beztrosko skakałam po drzewach, iskając pchły i dłubiąc w nosie. Ale odkąd Fenicjanie wynaleźli pieniądze, nie zachodzi słońce nad ludzką głupotą, chociaż sami jej nosiciele pogrążeni są w gęstym mroku. Nawet dla doświadczonego głupotologa, głupota nie jest łatwa do zdefiniowania. Jest wieloskładnikowa, jak konserwa turystyczna.

Na pierwszy rzut oka może być wzięta za mądrość. Albo za dobroć. Tak jak mielonka może zostać pomylona z czymś jadalnym.

Jest też głupota pod szczególną ochroną, ponieważ z niej bierze początek wszelkie ziemskie bogactwo oraz pokój. Uświadomiłam sobie tę prawdę zupełnie przypadkowo. Pewnego razu napisałam na blogu, że żądam delegalizacji głupoty i wszyscy się na mnie obrazili.
Nazwano mnie – skądinąd słusznie – „głupiom krowom”.
Grożono „śmierciom w menkach”.
Ale o co chodzi? – zadałam sobie pytanie, chwytając pałę do ubijania kapusty.Taki nieco przerośnięty kij bejsbolowy. Postukałam się w czerep tą pałą, szukając zbłąkanego intelektu. I olśniło mnie.
Zrozumiałam, że popełniłam błąd o potencjalnie apokaliptycznych skutkach. Natychmiast wycofałam postulat. Upadłam na kolana, głosząc chwałę jednej, świętej i powszechnej głupoty.

Mea culpa, moja bardzo wielka kulpa.

Gdyby zabrakło głupoty, czyli ochotniczej wędrówki zajączków do rozwartej japy pytona, trzeba byłoby te zajączki zniewolić i siłą tam zawlec, a to oznacza przemoc. Co gorsza, z braku wolontariuszy, zajączki mogłyby być wybierane losowo. Ja, ty. O, i ta paniusia też. Pyton żreć musi, bo taka jego natura.
Skoro istnieją predatory, niech też istnieją ochotnicze hufce durnych zajączków. Więc chwała głupcom. Dzięki nim reszta ludzkiej rodziny może beztrosko iskać pchły, oglądając telenowele o miłości.

Ciało głupoty składa się z trzech rodzajów tkanki, zwiniętych w roladę. Mięsista chciwość, nieco oślizła próżność i gąbczaste lenistwo. Reszta składników, to mniej istotne wypełniacze.
I wcale nie musicie mnie przekonywać, że te zacne przymioty – chciwość, próżność i lenistwo – są bardzo ludzkie i nam wszystkim nieobce. Trzy razy tak! Są tak głęboko ludzkie, że ośmielę się je nazwać humanistyczną triadą bazową, potrójną cząstką podstawową, lub po prostu czarną dziurą rozumożerną.

Bo głupota jest tylko brakiem rozumu, tak jak zimno jest tylko brakiem ciepła.
Nasza starszyzna plemienna w Sejmie głowi się nad jakimś systemem zapobiegawczym dla chciwych, próżnych i leniwych zajączków. Podniosły się głosy, że powinien istnieć zestaw znaków ostrzegawczych, dla półgłówków zrozumiałych. Żeby zajączki nie pchały się tak radośnie w paszcze różnych parabanków, paradeweloperów, paratelewizji paracyfrowej, paradostawców paraszczęścia i parabogactwa.

Jasne, jasne, zajączki zasługują na jakieś fory, z racji swoich zasług dla pokoju na świecie. Dlatego (a, co mi tam, możecie mnie nazwać głupiom krowom) postuluję, żeby wszystkim rozpoznanym predatorom tatuować na czole motto: „na twojej głupocie ja zarobię krocie”. Malutki, twarzowy banerek reklamowy.
Można zacząć od gładkiego, kłamliwego lica Marcina Pe, korzystając z tego, że przebywa on akurat w zamkniętym pomieszczeniu. I zaraz potem, z tym banerkiem na wysokości nieczynnego płata czołowego, wypuścić go na ulicę.

W następnej kolejności trzeba byłoby schwytać i obezwładnić niezbyt urodziwego samca, o wdzięcznej ksywie DRut. Jest to paradetektyw z parafryzurą jak paramarine of United States, który już przebiera odnóżami, żeby dojeść padlinę po Bursztynowo-Złotym Marcinie. Ten paradetektyw – zanim założy stowarzyszenie sierot po lokatach w Amber Gie – powinien zostać twarzowo ozdobiony ostrzegawczo.
Później może szukać złota Amber Gold, Bursztynowej Komnaty, Atlantydy, Świętego Graala i skarbu Templariuszy.
Tylko wara, wara od biednych, głupich zajączków.

Felieton został opublikowany w Tygodniku Ciechanowskim 4 września 2012 / nr36

3 komentarze

  1. Zastanawiam się jak by wyglądał świat, gdyby byli sami mądrzy, wykształceni ludzie. Takie cyborgi, żadnych zajączków.
    Jakoś tego nie widzę 😉

  2. Nie, Roma. Tu składam protest, z całego serca przekonując Ciebie i innych przy okazji, że ludzie mądrzy nie przypominają cyborgów. To tylko stereotyp, a wziął się z pozy głupców, którzy tylko udają mądrych:)

    Nie ma nudniejszego cyborga, niż głupiec!

  3. Tak się zastanawiam
    Gdyby nie było głupich, to ci mądrzy byliby głupcami dla bardzo mądrych.
    Poza tym ja się na to nie piszę, bo… ja nie chcę zniknąć 🙂
    A może chcę?
    Ale nie… gdybym był mądry, to bym to wiedział 🙂

Leave a Reply