Felietony, Curriculum curiosum, Dziunia

Gdybanie

Garść stokrotek, garść mniszka, jedno jabłko, łyżka octu winnego.
Małpa się sama wyżywi, Ludziska.

Nie ma takiego kryzysu, który nie niósłby szansy.

Odcięta od Internetu pozostaję w harmonii z otoczeniem.
Obolała, ustrojona w gorset, oddaję się kontemplacji tego, co jest.

Gdybym miała Internet, prowadziłabym pewnie uprzejme konwersacje o pogodzie, zamiast jej doświadczać.
Gdybym była zdrowa, latałabym z grabiami, motyką, łopatą. Woziłabym kamienie na taczkach, siałabym, pieliła i podlewała.

Mogłoby mi przejść koło nosa całe mnóstwo drobnych wydarzeń, które w sumie składają się na wielki wybuch życia.

Wiem, gdzie trznadle i pliszki założyły gniazda.
Wiem, skąd o zmroku wylatują nietoperze.
Wiem, gdzie mieszkają jaszczurki i ile mam żab w stawku (dziewięć).

Wiem o wiele więcej, ale zachowam pewne rzeczy dla siebie.

Dla Was mam inną wiadomość: Dziunia poszła w świat.
Podpisałam umowę wydawniczą z WAB.

Gdyby nie kryzys, Dziunia nigdy nie zostałaby napisana.
Patrzę wstecz, cienka czerwona linia jest bardzo wyraźna.

Gdyby nie seria przykrych zdarzeń, które wykopnęły mnie do Anglii…
Gdyby nie doświadczenia z obozu pracy, zakończone wypadkiem…
Gdyby nie ból i bieda tam i wtedy, nie byłoby radości tu i teraz.

Bo nie ukrywam, że nawet się cieszę.
Może nie aż tak, jak kilkoro przyjaciół oczekuje; mój introwertyzm z każdym rokiem się pogłębia, doprowadzając otoczenie do szału. Pewnie się martwią, że to jakaś demencja albo tumor, ale ja po prostu mam coraz mniej do powiedzenia.

O czym tu ględzić?
Wszystko jest tak, jak powinno być.
Gdyby nie to, co jest, nie byłoby tego, co ma nastąpić.

Zatem: wszystko jest w najlepszym porządku!
CBDU

I tak dalej.

Pojadę teraz pięć kilometrów na północ, na Mazury. Na Mazurach bowiem mają Internet.

My tu na Kurpsiach mamy tylko sieć ogłoszeń sąsiedzkich wypisywanych na tabliczkach z dykty:
Kupię siano, sprzedam gnój.

Pozdrawiam Was Ludziska Kochane majowo prawie.

7 komentarzy

  1. Dziunia poszła w świat. Jest tak jak być powinno. Być powinno jak jest :).

  2. „Wszystko jest tak, jak powinno być.
    Gdyby nie to, co jest, nie byłoby tego, co ma nastąpić.”

    Niczego od siebie nie dodam!

    ps. ślicznie wyglądasz na tym zaczarowanym ganku :*

  3. Posuń się, to przysiądę z Tobą na tych schodkach. 🙂

  4. Czekam z ogromną niecierpliwością na „Dziunię” 🙂 Utwierdziłaś we Mnie przekonanie, iż wszystkie złe doświadczenia niosą z sobą coś dobrego, nawet jeżeli są tymi najgorszymi.
    🙂 Zdrowia życzę 🙂

  5. Cieszę się. Bardzo.
    Oby w tym świecie Dziuni układało się tak, jak powinno.

  6. Chyba wybiorę się na majówkę. Na pieczone żabie udka i jajecznicę z jaj trznadli i pliszek. 🙂

Leave a Reply