Felietony

Małpie dupki

W Izraelu przyszedł na świat pomarańczowy pawian – informuje jeden z portali.
To rzadkość podobno.

A ja pytam grzecznie: A jakaż to rzadkość?

Ja te pomarańczowe pawiany widuję za każdym razem, kiedy odwiedzam znajomych posiadających telewizor (takie urządzenie, w którym siedzą pomarańczowe pawiany i obgadują inne pomarańczowe pawiany lub pokazują różne straszne wypadki, albo nawet biedne staruszki skrzywdzone przez okrutnych wójtów).

Na szczęście moje i cudze odwiedzam znajomych niezwykle rzadko.

Tak samo rzadko serfuję po wzburzonych i z lekka zaśmierdłych wodach Internetu, bo jak wiecie sygnał do mojej chałupy nie dociera, a na strychu przesiadywać nie mam ochoty.
Zresztą ciągle coś trzeba robić: drew narąbać i wody nanosić. Ptaki nakarmić, kota przybłędę, zmrowionego psa sąsiadów no i męża…

Ale pokusa jest, więc zaglądam tu i ówdzie, kiedy złe wiatry przywieją mnie do stolicy.

A to zawsze kończy się źle!

Ludzkie pawiany noszą swoje małpie dupki, wystawiając je z wielką dumą na widok publiczny. Gawiedź patrzy i uczy się, że to normalne nosić torebkę za dwadzieścia dwa tysiące, albo szpilki za dwa razy tyle. I jeszcze nazywać to stylem.
Błe.

Człowiek otrzymał w darze tak potężne narzędzie jak mózg, a nadal nie wie, do czego to służy.
Zamiast rozumować, tworzy ideologię.
Która ma za zadanie nadawać znaczenie przetrwałym atawizmom.
Małpie dupki.
Błe.

Mówię o całej ludzkości generalizując, ale przecież nie wszyscy pragną paradować z małpimi dupkami na wierzchu!

Czy jest ktoś tam, hallo, czy ktoś mnie słyszy?
Czy ktoś tam myśli?
Czy ktoś tam śmieje się przez łzy?
Czy ktoś tam ma ochotę teleportować się do alternatywnego świata?

I – najważniejsze – czy ktoś jeszcze czuje się tak jak ja?

Jak przybysz z innej planety?

Hallo, mówi się?

Panu, który pyta mnie w mailu, jakie ja właściwie mam poglądy, odpowiadam:
Żadne.
Wolę bieżącą refleksję.

11 komentarzy

  1. ja jestem…widziałam te same małpy a jest ich coraz więcej…strasznie się mnożą…czy to przez te pomarańczowe tyłki? szybkie łącza? ocieplenie klimatu czy jakąś inną cholerę… trudno się obronić i nie dać wchłonąć…

  2. Może ja też się wychylę z ukrycia na tej swojej prowincji? Szukałam tu schronienia, ale tu jeszcze bardziej rzuca się w oczy moje dziwactwo i pozaziemskie pochodzenie. Tylko problem w tym, że ja nie wiem z jakiej jestem planety. Wciąż szukam swojej tożsamości.Over, over. Jest tu kto?

  3. No to ja też jestem inna…. i właściwie co Ja tu robię? 😉

  4. A mnie się wydaje, że nie jestem inna.
    Że jestem stąd.
    I że torebka za dwadzieścia dwa tysiące to jednak gruba przesada, ale nie wiem, czy gdybym miała fortunę, palma by mi nie odbiła. Nie jestem siebie taka pewna, w wielu kwestiach.

    Dlatego jestem stąd. Tak myślę.

  5. Ja jednak też chyba jestem z tego świata. Nie żebym zaraz kupowała sobie torebki za 22 tysie. Ale jakoś mi się one w tym świecie aż tak w oczy nie rzucają–są, to są i tyle. Gdybym miała tę fortunę, to też nie wiem. Może nie torebka,ale w sumie chętnie bym sobie groszem poszastała.
    W każdym razie–czuję się stąd, w swoją tożsamość nie wnikam, bo jej nie kwestionuję, po prostu ją mam. Jak najbardziej ziemską 🙂

  6. Aniula myślimy dokładnie tak samo i wiemy o tym nie od dziś 😉

  7. A ja wciąż puszczam swoje papierowe statki w rzeczce, które odpływają i nie zamieniają się w wielkie okręty. Przepadają gdzieś w oddali coraz mniejsze. Czasami mam ochotę tak odpłynąć i zniknąć. Bez torebki za 22 tys. bez żalu o cokolwiek. Bez oczekiwań i nadziei. Bez pamięci. Bez chcenia czegokolwiek. Zamknąć oczy i odpłynąć. Nic po sobie nie zostawiając.

  8. Jakie to w końcu ma znaczenie skąd i dokąd zmierzamy? Zmęczeni życiem jak diabli. Zmęczeni wspinaczką na szczyty, żeby na końcu z góry zobaczyć marność tego świata. Chuj na to wszystko. Wymiękam? I dobra, wymiękam. Dzisiaj wymiękam. Pieprzyć planety i całe te popaprane obroty sfer niebieskich.

  9. Jest coś takiego jak dama z kasą. Nawet banalne pozornie bezy potrafi na grosz zacny zamienić.
    No ale jak chłop chleje, choć głowa nie tęga, to baba się pindrzy, bo głowa tej samej próby. 😉

  10. No Ludziska, czy tych facetów można nie kochać???
    Ja tu wypisuję androny jękliwe, a Mantyka, a po chwili Darek trafiają w sedno bez zbędnych dygresji:)

Leave a Reply