Felietony, Felietony polityczne

Dejavu

Towarzysz Gierek naszym przyjacielem jest
Towarzysz Gierek naszym przyjacielem jest
Towarzysz Gierek naszym przyjacielem jest
Towarzysz Gierek naszym przyjacielem jest
Więc kochajmy go i już!
*

Ledwie wczoraj napisałam, że prezes K ględzi w stylu Gierka Edwarda, a dziś okazuje się, że to nie była żadna halucynacja.
Jarosław Kaczyński lubi i podziwia Edwarda Gierka, prawdziwego patriotę, żyjącego w trudnych czasach.

Pewnie dlatego swoje przemowy opiera merytorycznie na tym modelu patriotyzmu.

(Przypomnę, że Jaruzelski miał szlachetniejszy wzorzec – swoje stanowojenne tyrady wzorował na Księgach narodu i pielgrzymstwa polskiego.)

Przepraszam, że seplenię, ale nie mogę podnieść szczęki z podłogi…

Ja Was teraz pytam, po kiego grzyba jacyś durnie obalali rząd tego wielkiego patrioty Edwarda Gierka?

Gierek był przyzwoitym facetem, opozycję lubił i szanował, nikogo do pierdla politycznego nie wsadzał – twierdzi dziś Jarosław Kaczyński, były antykomunista.

Zastanawiam się, jak wobec tych słów czują się dziś ci, którzy pamięć mają na swoim miejscu…

Ja rozumiem, dlaczego ten człowiek to robi i mówi.
Tu nawet nie chodzi o elektorat lewicowy, przypuszczam.

Uważam, że Kaczyński zdaje sobie sprawę, że spora część wyborców spod znaku moherowych gaci, to wielbiciele i wielbicielki Gierka, wzdychający do dobrych czasów, kiedy wszyscy mieli gówno po równo.
I wczasy pracownicze, talony na pralki, paczki na Mikołaja – wszystko zorganizowane przez kochającą naród PZPR.

Jarosław Kaczyński  połknął dziś własny ogon, ale wciąż próbuje nim merdać.

Ale teraz jest coś ważniejszego do zrobienia:
Proszę, wybierzmy go na prezydenta.
Błagam!

Tylko w ten sposób można zneutralizować go i zapobiec w przyszłości  objęciu przez niego stanowiska szefa rządu.
Opartego na patriotyzmie w stylu męża stanu Gierka z domieszką miłości bliźniego ojcieca Rydzyka.

Z dwojga złego, jako prezydent mniej zaszkodzi, a wstyd jakoś przełkniemy.
Mamy w tym wprawę, łykaliśmy już nawet bliźnięta jednojajowe na czele państwa!
I Leppera jako męża stanu i wicepremiera!
Przeżyliśmy?
No!

Nie mogę przestać się śmiać.
Nie.
Mogę.
Przestać.
Się.
Śmiać!

* Na melodię Glory, glory alleluuuuuja

9 komentarzy

  1. Biorąc pod uwagę tak poważny argument nie potrafię się nie zgodzić. Trzeba powiedzieć Bronkowi NIE, dla dobra sprawy i dobrej zabawy :). Poprę Popaprańca Bożego. Sorry Bronek.

  2. Ciekawy jestem do czego jeszcze może się posunąc ten facet. Przeciez on depta swoje własne poglądy i głoszone (a nawet krzyczane) prawdy. Nie mówiąc juz o beszczeszczeniu życiorysów wielu ludzi Solidarności, KOR-u itp.
    Przecież on nawet nie jest na komisariacie, nie mówiąc już o Gestapo i ma więcej niż trzynaście lat, a już sika w spodnie, że może przegrać i „podpisuje” wszystko co mu podsuną (pamiętacie, to do tego, że trzynastoletnie dziewczynki nie pękały nawet na Gestapo).

    Chyba jednak Cie Aniu nie posłucham z tymi wyborami:)
    Sorry;D

  3. Jarek i tak wygra. Sorry.
    Dziś usłyszałam, że na Komorowskiego to nie wolno, bo to… kułak jest.
    A ci niezdecydowani pójdą na wybory po niedzielnej mszy. Już im księdzunio przypomni te talony na pralki.

  4. Komentarz trzynastoletniego syna mojej znajomej: „Mama, oni się nie znają. Oni mu współczują, że mu brat spadł”.
    Dodam, że chłopię owo z historii ma szóstkę 🙂

  5. Tak poważnie mam dość tej polityki, cieszę się, że wybory tuż, tuż…. pójdę zagłosuję i tak będzie się działo to samo… żaden cud nie uzdrowi naszego kraju, a tym bardziej żaden cholerny Polityk, ani partia.
    Sondaże swoje, gazety swoje, politycy swoje, a każdy Polak zabija się o to by przetrwać w tym kraju i tak naprawdę wszystko widzę raczej w barwach czarnych niż kolorowych. Kiedyś były trzy warstwy społeczne teraz są dwie: bogaci i biedni.
    Klasa średni mi gdzieś zniknęła 🙂
    Jarek umie jedno doskonale – głośno mlaskać…

  6. Już wiem, dlaczego Jarek wspomniał o Gierku, przecież mieszkam w Zagłębiu Dąbrowskim, były komunistycznym regionie, gdzie SLD nadal wygrywa w wyborach. Jarek przed wczoraj był u nas w odwiedzinach… a Bronek wygrał w naszym regionie, więc żeby zdobyć kolejne głosy, nagle pokochał Gierka….
    Przynajmniej tak myślę 🙂 a jak jest, kto może znać prawdę….

  7. @Victorio, racja.

    Cóż, tak się składa, że ja od końca lat siedemdziesiątych – poprzez stan jaruzelski – do osiedziesiątego trzeciego byłam studentką czerwonego uniwersytetu w Katowiczech:)

    Pętając się po Śląsku oraz pomieszkując w Zagłębiu miałam oko na ten gierkowski dobrobyt. Nie przeczę, że w sklepach dłużej niż w innych regionach Polski bywała kiełbasa:)

    Ale w końcu też się skończyła.
    I towarzysz Gierek naszym przyjacielem być przestał:)

  8. Chociaż muszę przyznać za jedną dobrą rzeczy mogę mu podziękować za bloki, które wybudował przynajmniej u mnie na Zagłębiu, bez tego rzesze ludzi nie miałaby, gdzie mieszkać w chwili obecnej, a to już prawie trzecie pokolenia mieszkają. Bloki z płyty, które mogą zacząć się składać 🙂
    Aha 🙂 i jeszcze jedno wiesz, że się w nim kochałam jak miałam 3 latka 🙂 siedząc pod stołem oglądałam wystąpienia Pana G. 🙂
    Politycy nagle zaczęli rozróżniać co to Śląsk a co Zagłębie heheheh 🙂 cuda Panie Dziejku i tyle 🙂

Leave a Reply