Może macie tej zimy po dziurki w nosie, ale powiem Wam, Ludziska, że tę aurę długo będę wspominać.
Lepszego prezentu przyjazdowego nie mogłam oczekiwać!
Nie miałam pojęcia, że lubię zimę. Przeciwnie, byłam pewna, że jej nie znoszę.
Były spore utrudnienia i zmiana planów, ale – okazuje się – wyszło mi to na dobre.
Prezes trzyma mnie z daleka od miejsc i ludzi, do których nie powinnam się zbliżać!
Jak zawsze.
Dziś zapraszam Was Ludziska do galerii Krzyśka.
Oto miejsca, gdzie nas nosiło przez te kilka tygodni.
Serdeczności dla Was od nas!
zdjęcia: Krzysztof Nowakowski
Piękne!!!!!
Ale czemu Cię Prezes z dala ode mnie utrzymał to ja zupełnie nie wiem. Te bliny gryczane ze śledziową omaczką, co to je na Twoją cześć zrobiłam, musiałam trzy dni jeść 🙂
No, następnym razem! Jeszcze Ci kołdunów narobię do kompletu 🙂
Ajjj jak pięknie !
Zacytuję, co mi tam. „Tatry moje kochane, Tatry wytęsknione…”
Ania! przyznaję to samo! kocham tę naszą cholerną, niezwykle uroczą zimę 🙂 powłóczyliście się co niemiara 😉 i dobrze… należała się Wam odmiana
co do zdjęć szanownego Męża jak zwykle piękne 🙂
22 mnie kompletnie powaliło! 1 i 24 wyśmienite 🙂
Piękne jak zawsze 🙂
W piosence Parostatek Krzysiek od Krawczyków śpiewał „Dobry fotograf to zdjęcie zrobił”. Skoro dobry fotograf, to i dobre zdjęcia robi. Najbardziej podobają mi się cztery z nich. Zgadnij które?
Aby wygrać w naszym konkursie, już teraz zadzwoń z poprawną odpowiedzią pod numer audiotele.
0-700-XXX-XXX-XXX
Pozdrowienia dla Ani i Krzysztofa.
PS. Dorcia (że się tak podliżę troszkę) następnym razem jak Ani coś nie wypali,to ja bardzo chętnie pomogę pochłonąć te bliny i kołduny. Poco masz się męczyć przez trzy dni, ja w takich przypadkach jestem baaardzo uczynnym człowiekiem.
Dorcia? A jak ładnie, jak dawno już tak nikt mnie nie nazywał 🙂
No wiesz, ja po prostu nie umiem ugotować niczego mało, a tu ta Anna Małpa Nowakowska, kiedy byłam w połowie smażenia blinów, informuje zbolałym głosem, że się w śniegu zaryła, zresztą ze dwa kilometry ode mnie. No, widać los tak chciał. A ja, jak raz, sama w domu i nikogo do pomocy. Naprawdę jadłam trzy dni te bliny, na śniadanie, drugie śniadanie, obiad i kolację. Następnym razem zapraszam 🙂 Albo Wam umyślnym wyślę. Albo zrobimy wielkie spotkanie z wielką wyżerką 🙂 I tańcami do bladego rana :)Ku czci Wielkiej Emigrantki, jej męża Wielkiego Fotografa i Nas Wszystkich, równie Wielkich 🙂
Pozdrawiam
Zima też może być piękna , zwłaszcza tegoroczna długo zapadnie w pamięci.
I nie dlatego,że zepsuł się samochód i pokonuję zaspy pieszo. Co mi tam mróz, ot prawdziwa zima.
Czysto, biało, puszysty śnieg, drzewa otulone kołderką.
Jak na tych zdjęciach Krzysztofa.
Aniu , żaden kierowca tira nie zrobi takich zdjęć choć jeździ po całym świecie.
Krzysztof ma talent i pasję, można tylko podziwiać.
Tak, Krzysiek nie tylko to WIDZI. On umie POKAZAĆ! Pełen szacunek 🙂
Kornwalia jest piękna. Miałam przyjemność odwiedzić m.in. Pool. Krajobraz nie pasował mi zupełnie do GB. Palmy na wyspach? Później okazało się, że Pool jest na drugim miejscu najdroższych miast w Europie. Przez te palmy pewnie.