Dosłownie jeden, jak wyspa cudów w deszczowej krainie.
Przed i po już nic, tylko deszcz.
Napiszę króciutko, bo co się będę rozpisywać.
Grypę mam, jestem zwolniona z obowiązków wszelkich, prawda?
Ludzie?
I tak nie wlazłam na Great Gable, bo – jak powiadam – zeżarł mnie wirus.
Mniam, mniam, świńska grypa albo inna chamska lipa.
Ale co widziałam to moje.
Żaden wirus mi tego nie odbierze.
O jednym Wam jednak muszę opowiedzieć, bo mnie skręci z ochoty: widziałam strzyżenie owiec!
Może też widzieliście, ale dla mnie to było coś całkiem nowego.
Najpierw je usłyszałam, bo – spędzone do zagrody – okropnie wrzeszczały (beczały, płakały, krzyczały).
Ogarnęła mnie jakaś zgroza, przez chwilę sądziłam, że to ubój.
Zwłaszcza, kiedy zobaczyłam w rękach jednego kolesia owczą skórę w całości!
Zwinął ją w rulon i wsadził do worka.
O ranyż!
Aż mną tąpnęło.
Ale nie.
Patrzę, owieczka wychodzi całkiem żywa, chociaż nieco ogłupiała na pysku.
Jedna za drugą wchodziły te owce do stodoły. Wchodziły z futrem i po chwili wychodziły – z głupią miną – bez futra.
Udało mi się wleźć na ogrodzenie i podejrzeć fachowców – fryzjerów.
No, Ludziska, byłam pod wrażeniem.
Zwłaszcza to zdejmowanie całego futra w kształcie owcy – w jednym kawałku.
Lepsze niż film sensacyjny, Ludzie.
Tyle na dziś, resztę niech opowiedzą fotki Krzyśka.
Ja wracam do walki w wirusem chamskiej grypy za pomocą czosnku i syropu z cebuli według przepisu Doroty znanej też jako Dr Hałz.
Dziękuję Wam serdecznie za życzenia wszelkie i pozdrawiam miło.
zdjęcia: Krzysztof Nowakowski
No tak. Mieliście obydwoje imieniny. Wczoraj i przedwczoraj. Wszystkiego najlepszego, zdrówka przede wszystkim:)))
Moja żonka pyta, czy w tych przepięknych niewątpliwie, co widać na zdjęciach, okolicach mieszkają jej najwięksi wrogowie – komarzyska.
Ale tam pięknie! Ja też tam chcę! A zdjęcia–wspaniałe. Oglądałam różne stronki z Lake District, w nadziei, że tam zawędruję w przewidywalnym czasie–ale TAKICH zdjęć nie widziałam 🙂
Spóźnione życzenia imieninowe dla obojga Nowakowskich. No tak, piękny, słoneczny dzień, a
teraz trzeba odleżeć. Życzę szybkiego powrotu do zdrowia, dużo jedz i dużo spij, na grypę to podobno najlepsze, leku jeszcze nie wynaleziono.Trzeba wszelkimi sposobami pomagać organizmowi, a on już będzie wiedział co zrobić. I pamiętaj, gorsza od grypy, jest tylko niedoleczona grypa.
Aniu najserdeczniejsze życzenia z okazji imienin , dla Ciebie i Krzysia ! Obudziłam się dziś i coś mnie tknęło , toć to było Krzysztofa i Anny !!!
Do pakietu dorzucam życzenia szybkiego powrotu do zdrowia :* , mamy nadzieję że to grypsko opuści Cię tak nagle jak zaatakowało !
Leku na to badziewie nie bierz nawet jeśli coś wynależli , my czarownice znamy inne , pewniejsze sposoby bez chemicznego wspomagania 😉
Całuski i serdeczne pozdrowienia !
Aniu Wszystkiego Najlepszego :)))))) Dla Was 🙂
Zdrowia 🙂 pomyślności i spełnienia Marzeń :)))
Zakochałam się w tych widokach :)))
Anusia Wam obojgu wszystkiego najlepszego! zdrówka i pomyślności :))
piękne zdjęcia!
Ależ oczywiście, że z niczego Cię nie zwalnia żadne tam posiadanie. Nawrt grypy. Raczej podatkiem niezapłaconym od posiadania rzeczonego mi to pachnie ;P
Swoją drogą to ja się zastanawiam, czy ten wYrus, co mi kompa poszatkował na kilka ładnych dni, to nie w ramach prezentu od Cię.. 😉
Wszystkiego zaś najlepszego, to ja Wam moge i dzisiaj przesłać, bo takie życzenia na co dzień są zarezerwowane dla niektórych! 😀
Buźka!
ps.
No czepiam się, wiem, ale.. jest możliwość wstawienia zjedzonej literki w dymku po prawej stronie, na górze? opowIadania brzmiałoby lepiej 🙂
Serdecznosci imieninowe:) Jak zwykle spóźniona jestem z powodu przerwy internetowej.