Na skrawku liścia, nurtem rwącej rzeki płynę

Mam swoje niewielkie dążenia, mylnie postrzegane jako ambicja.
Nauczyłam się mieć potrzeby wyższego rzędu, bo powiedziano mi, że tak wypada.
W pewnych sferach.

Ale co?
I po co?

A ponad wszystko: dlaczego?

Dlaczego to wszystko jest?

To pytanie zadała mi moja córka, tuż po tym, jak nauczyła się mówić. Czyli w 1984, pod koniec. Wyglądało na to, że nauczyła się mówić szybko tylko po to, żeby mi je zadać.
Bo poza tym nie była zbyt rozmowna.

– Mamusiu, dlaczego to wszystko JEST?
A ja na to:
– No… bo…jest.

Dlatego moje dziecko było zmuszone studiować filozofię.
E, nie od razu.
Jak urosło.
Ale wciąż nie zadowoliła jej żadna z uzyskanych odpowiedzi.
Na pierwsze z zadanych pytań.

No, Ludziska.
Spędziłam i ja trochę czasu, snując się po różnych uczelniach, żeby nauczyć się stawiać właściwe pytania. Albo żeby odsunąć czas, w którym normalni ludzie podejmują decyzję, kim chcą być, jak dorosną. Zależy, jak na to spojrzeć.
Nie mogę powiedzieć, że był to czas doszczętnie zmarnowany, bo z pewnego punktu widzenia nie był. Z innego był. Więc ogólnie: a co mi tam.
Pytania wciąż mam, ale ten, któremu je zadaję, milczy. Wiem czemu milczy. Po prostu nie jestem w żaden sposób gotowa, żeby zrozumieć odpowiedzi. To jasne.

Dobrze zatem, zapytam Was, Ludziska:
Jeśli (nie daj Prezes) grawitacja się zawiesi, to czy my będziemy się wznosić, czy spadać?

I po czym to poznać, jakby co?
Hę?

I jeszcze jedno:
Ludzie, dlaczego to wszystko JEST?

Dziękuję autorowi tych fotografii za zgodę na ich wykorzystanie.
Dziękuję za ich zrobienie i za to, co z tego wynika.
Cokolwiek wynika.

zdjęcia: Adam Jesionkiewicz

Pod zdjęciami zamieszczam zaledwie fragmenty opisów, ale więcej wiadomości i więcej tych kosmicznie pięknych zdjęć znajdziecie klikając w link z nazwiskiem ich autora.

Idźcie zwiedzać kosmos, Ludzie.
Do miłego

Ania

9 komentarzy

  1. Po co trudno powiedzieć, czy warto w ogóle zadawać pytania…. za dużo myśleć chyba czasami też nie jest dobrze…

  2. Odpowiedź na to pytranie jest prosta: No… bo… jest.
    To jest poprawna odpowiedź i jedyna.
    Myślę, że dostajesz OD NIEGO odpowiedzi, tylko o tym nie wiesz.
    Ja dostaję czasem i… wiem. Nie zastanawiam się czy jestem gotowy, bo jak bym się zaczął zastanawiać, to pewnie uznałbym, że nie jestem.
    Pozdrawiam:)))

  3. Zapomniałem dodać: zdjęcia są „kosmiczne”!!!

  4. Jeśli grawitacja zawiesiłaby się ,to widok byłby okropny i przerażający.Atmosfera uciekła by w przestrzeń kosmiczną , ciśnienie atmosferyczne do którego przystosował nas Prezes przestałoby działać.
    Nasze wewnętrzne ciśnienie nie miałoby co równoważyć i nastąpiłaby eksplozja naszych ciał.Nasze flaki fruwały by swobodnie w układzie słonecznym powoli rozpraszając się po całej galaktyce.
    Niech ci więcej takie pytania nie przychodzą do głowy.
    Na drugie pytanie odpowiedz zna tylko Prezes.

  5. Może jednak spróbuję odpowiedzieć na drugie pytanie. Otóż moim zdaniem matka natura nieprzeciętnie nudziła się i postanowiła nas stworzyć ,a teraz ma wielki ubaw ,obserwując jak się męczymy.Myślę że robią sobie z prezesem zaĸłady co z tego wyniknie.

  6. I właśnie przez to dlaczego zaczęłam studiować pochodną psychologii… i tak dalej nie wiem dlaczego odnośnie mnie, bo co do innych to niby potrafię podsumować właściwie. Najwyraźniej tak łatwiej… chyba?
    Zadawanie pytań jest chyba potrzebą logiki. Choć czy możliwą do zaspokojenia ta ciekawość? zaczynam wątpić…
    Aniu możliwe, że myśliciele szukają i wątpią, może inni mają łatwiej?
    Zdjęcia piękne.

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  7. Ja tez mysle, ze rozsypiemy sie jak ustanie grawitacja.
    Wyobrazam sobie siebie jednak nie jako fruwajace wnetrznosci, tylko pyl, ktory rozsypie sie po calym wszechswiecie.
    To co pozostanie, to dusza i…milosc taka na jaka nas bylo w zyciu stac.
    A jezeli nie bylo nas na to stac, to chce wierzyc, ze doswiadcze tej doskonalosci w tym przepieknym wszechswiecie i w koncu ziemskie zycie przestanie bolec.
    Nie mysle jednak za duzo, bo moja droga zycia nie rozpieszcza mnie, trzymam sie twardo ziemi i nie daje sobie czasu na wszechswiat.
    Jednak z najwieksza rozkosza powedwowalam na chwile w swiat zdjec, ktore zalaczylas Aniu. Dziekuje.

Leave a Reply