Życzymy Wam, drodzy Ludzie, tego wszystkiego, co Wam się należy z okazji nadchodzących Świąt.
Ode mnie przyjmijcie życzenia pobożne (Bożego błogosławieństwa) bo jestem pobożna.
Od Łysego zaś życzenia wizualne, czyli galerię z martwych powstającej przyrody nad rzeczką Zdziwójką.
Bo jest artystą.
Tęcza jest od nas obojga, na znak solidarności ze wszystkim, co tęczowe i świetliste.
A przy okazji:
Widziałam w stolicy kolejki do konfesjonałów, kościoły pełne ludzi. Z wielką przewagą młodych, odwrotnie niż tu u nas.
Tu (w mojej i sąsiednich parafiach) w ławkach kościołów dominuje moher nagłowny koloru łososiowego (muszę się dowiedzieć, o co w tym może chodzić). Moher spoczywa na głowach w wieku średnim i bardzo średnim, przeważnie siwych. Młodych niewielu… a, czekajcie. Właśnie mnie olśniło! Może oni po prostu wyjechali do Warszawy?
Jestem podniesiona na duchu, pokrzepiona pięknie sprawowaną liturgią Wieczerzy Pańskiej i wielkim tłumem wiernych w kościele św. Michała Archanioła na Puławskiej.
I już nie czuję się tak osamotniona w swoim poszukiwaniu sensu w galaktykach nonsensu. Jeśli wiecie, co mam na myśli, to dobrze. Jeśli nie, drugie dobrze.
Składam Wam zatem tysiąc razy po tysiąc dobrych życzeń.
zdjęcia: Krzysztof Nowakowski
Anno, Tobie i Twojemu Łysemu… spokojnych, przede wszystkim, spokojnych świąt.
Niech ta Droga Krzyżowa będzie dla Nas wszystkich natchnieniem…
Wesołych jajek wszystkim 🙂
Kościół Św. Michała jest…
Znam.. robi wrażenie.
Miło spędzać tam takie chwile…
To moja niegdysiejsza parafia, gdzie zostałam ochrzczona w odległej przeszłości.
Co do wesołych jajek Amka, to potwierdzam, że Bunia jest brzemienna w skutki. Będą skutki, czyli kotki:)
W takim razie gratuluję skutków, czyli kotków 🙂
To rzeczywiście wesołe, ale przewidziane jajka 🙂
Zakładam, że to pierwszy, ale nie ostatni raz 🙂
Będziecie mieli duuużą rodzinkę 🙂
Pozdrawiam cieplutko.
A ja pobożna już dawno nie jestem. Cóż, łaskę wiary można, najwidoczniej, utracić. Zmartwychwstanie widzę w przyrodzie, a dla mnie religia wszelaka z przyrody. Zmartwychwstanie wiosenne.
I wszystkim nam zmartwychwstania życzę, po doświadczeniu cierpienia, upokorzenia, lęku. Zwycięstwa „śmierci, piekła i szatana”. I oby nam „wesoły dzień dziś nastał”.
Już nastał, Dorotka:)
Idę śpiewać psalm na Rezurekcji… łaska chadza dziwnymi ścieżkami. Czasem wieje, kędy chce. Ale Ty masz jeszcze sporo czasu do moherowego bereciku na głowie. Ja zaś muszę już planować wycieczkę i szukać przewodnika i mapy:)))
Blogoslawionych Swiat Aniu, bo ja tez wierzaca , sercem i przekonaniem i z tego powodu szczesliwa.
Kiedy opisalas kolejki do spowiedzi w Polsce musialam sie usmiechnac myslac o mojej ostatniej przygodzie.
W pokorze czekalam w lawce na spowiedz ktora miala byc po Liturgii Wielkiego Piatku.Czekam, czekam i spogladam na puste konfesjonaly, malo uzywane u nas i nagle stwierdzilam, ze…juz wszyscy wierni jak baranki bezgrzeszne opuscili Kosciol a mnie grzesznice czekajaca na laske odpuszczenia grzechow nawet ksiadz nie zauwazyl i tez wyszedl z Kosciola.
No coz…? Takie czasy nastaly, moze zwyczaje.
I dyngusa tez tu nie ma i kazdy w poniedzialek suchy po ulicach chodzi a mowia, ze ta Europa zjednoczona…dobrze, ze slonce jedno i … Zmartwychwstanie! Piekne zdjecia jak zwykle.
W tym roku przepięknie zharmonizowana przyroda z religią.
Jednoczesność naszego ALLELUJA z gwałtownym wybuchem zieleni wszelkiej.
Wiem Zenia, że tam u Was szybciej wszystko kwitnie, u Doroty w stolicy też już pełnia wiosny, ale tu u nas właściwie dopiero od wczorajszego późnego popołudnia widać przyrodę w całej pełni nowego życia.
Moc życzeń i dobrych myśli dla wszystkich odwiedzających moją stronę!
Dla nieodwiedzających też, ale oni się o tym nie dowiedzą:))
Magiczna tęcza, piękna!
Dorota”Zmartwychwstanie wiosenne ” lepiej bym tego nie ujęła. Wesołego Alleluja dla wszystkich 😉
Jak miło, że wpadłaś, Roma. Wiosenne życzenia dla Ciebie!!!
Wesołych świąt, oczywiście potraktuje Was za pozwoleniem wierszem.
Wielka Noc
w mgle ciszy unoszą się bezgłośne
Kroki Jezusa
Naszego Pana ukochanego
Tak bardzo skatowanego.
Dziwne……………………..
Bo uśmiechniętego.
O Panie……….nasza Miłości.
To Ty Jezu……….???????
W wielkiej pokorze Z miłością…………..
Z nocy cichutko kroczysz do światłości.
To Pan Zmartwychwstały
Promienie żonkili rozdaje
I mlecznymi kaczeńcami świeci
Jako świętych obyczajem.
To świat kwiatem się staje
Bo jeszcze ciepłe krople
Świętej Krwi czerwienią się tulipanem.
Wczoraj, dziś, jutro i zawsze
Grzech w diamencie
Miłosierdzia się stopi.
Bo to Jezus, nie Mikołaj
prezenty rozdaje i to
odkupieniem z krzyża płynące
Bywa że krzyczące.
Więc podnośmy się z upadków
By wspólnie krzyż z Jezusem dźwigać.
Bo wielka Noc to łaska,
Narodzenia ze starego
nowego człowieka.
I dmuchajmy wspólnie z wiatrem
fiołkami , sasankami,szafirkami
prosto pod święte stopy Jezusa.
Bo Wielka Noc to świat złotem malowany
To radość kropelkami podskakuje do nieba,
Bo Jezus przez dziury po gwoździach
mówi , że tak trzeba.
Tajemnicza Poetko, dziękujemy Ci za piękny wiersz wielkanocny!
ja też życzę wszystkim nam, żebyśmy nie pozwolili sobie wyrwać dużych i małych sensów bycia tu na ziemi, życia, oddychania!!!