Felietony

wDupie.pl

Moim jedynym kontaktem z matrixem jest internet.
Wlokący się jak święta krowa, drogi jakby był projektu Diora, mobilny internet.

Zapytacie: po cholerę w ogóle muszę kontaktować się z matrixem?
Odpowiem szczerze i bez mizdrzenia: czasem mam wewnętrzną potrzebę graniczącą z przymusem, ażeby się komunikować z innymi hominidami, a oni tam właśnie najliczniej przebywają.
Brakuje mi bliźnich, gdy przez dłuższy czas jestem sama.
No cóż, ja wiem, że to ryzykowne, niezdrowe i skończy się płaczem.
Ale to mnie nie powstrzymuje, wychodzę do ludzi, czyli odpalam internet.

Nie wszyscy są doszczętnie wessani przez matrix.
Niektórzy zachowują szczątkową świadomość, wmawiając sobie, że bycie w matrixie jest ich własnym wyborem, że bez tego to jakby nie żyli i tak dalej, srata-tata.
W pewnym sensie mają rację, chociaż absolutnie jej nie mają.

(Na temat posiadania racji przy całkowitym jej nieposiadaniu piszę obszerniej w Dziuni losach dalszych.)

Odpalam więc ten internet, szukając informacji.
Nie ma.

Nigdzie nie ma żadnych informacji, wszędzie tylko spienione emocje, podszywające się pod czysty rozum.
W międzypolach – reklamy.

(Międzypola to … oj, przecież wiecie. Wy też macie międzypola, leżą pomiędzy…)

Żeby przedrzeć się przez jazgot, trzeba najpierw określić swoje poglądy, bo wszystko musi najpierw zostać przeżute i wyplute dziurą prawą lub lewą.
I żadnej dziury pomiędzy, bo międzypola zajęte przez reklamę.

Mnie nie jest łatwo zadziwić, ale w tej chwili czuję się zadziwiona niemal na śmierć.
Letalne zadziwienie jest spowodowane nienawistną akcją przeciwowsiakową i jej kurewskim uzasadnieniem: nie wspieramy Owsiaka, bo nie lubimy jego poglądów.
Tak prosto z mostu, zadarłszy kieckę, prawica (phi, jaka tam prawica!) pokazuje brzydki, krostowaty zadek.

Pociecha w tym, że Owsiak trzyma się już tyle lat, a żałosne gnomy przemijają.

Wiem, wiem, jestem niemiła.
Ale atakowanie dobra, niszczenie dobra jest czystym złem i choćby wydumać nie wiem jakie usprawiedliwienie, nadal jest złem.
Niczym więcej.
A na dodatek jest ohydne, jak pieczenie niewypatroszonego bażanta.

Dlatego jestem niemiła z premedytacją, a nawet z perwersyjną przyjemnością.

Bo:
Człowiek ten, Owsiak Jerzy,  inicjuje więzi, których główną racją bytu jest niesienie pomocy. Słabszym. Bezradnym.
Wszyscy powinniśmy się od niego uczyć.
Nawet jeśli odstaje od obowiązującego wzorca.

(Kto lepiej niż ja zna się na odstawaniu i konsekwencjach?
Książkę mogłabym o tym napisać.
I napisałam.)

Jakże smutny jest świat zawistników i jakże toksyczne są jego wyziewy…
Wiem o tym o wiele więcej, niż mogłabym sobie życzyć.

Wracam do pustelni. Wystarczy kliknąć ROZŁĄCZ.
Jest tu dużo kotów, które nie są z natury zawistne.
Chcą być syte i kochane.
Tylko tyle.

18 komentarzy

  1. Cześć Aneczko 🙂

    Jaki napisałaś fajny tekścioszek 🙂 mam podobne wcześniej, przed tym Twym tekstem, nienazwane styczności z netem.
    I po chwili niechęci do naszego komentowania znowu za nami zatęskniłaś 🙂

    Ale dowalają Jerzemu Owsiakowi. Bo ma mieszkanie w bloku. Bo ładnie mówi po polsku. Bo ma czerwone okulary i witraż umie zrobić.
    To som wstrętne kreatury, które nie uczyły się dla wiedzy tylko dla ocen. I to przykre, że musze (nie chcem, ale musze) to powiedzieć na głos pisząc to tutaj.

    Mam nadzieję, że Tomek im wybaczy. Jeśli Tomek im wybaczy to ja też głąbom emocjonalnym wybaczem.

    om.om.
    Moja samotnia to azyl kubkowy: stoją kubki i się gapią żeby je pomyć, a ja nie mam na to motoryki 🙁

  2. To nie tak było, Dżoann. To było inaczej. Ja się dziwiłam, że nikt nie komentuje, myślę: o wMorde.pl, wszystkich czymś obraziłam. A okazuje się, że komentarze były wyłączone, bo jakiegoś okienka nie kliknęłam.
    I sprawa wyjaśniona:)

  3. Pani Aniu Kochana, srata tata kropka pe el. no pięknie:) rozbawił mnie ten tekst.dzięki. A o Owsiaka proszę się nie martwić,on na szczęście nie nosi kompleksu zbawiciela narodu, szkoda tylko młodych,że tak dają się manipulować sfrustrowanym „oszołomom” prawicofym..no cóż morze nienawiści, ukrytych kompleksów, narodowe mięso, może jednak lepiej nie podłączać się do matrixa…tak jest zdrowiej, to kolejny wyzwalacz stanów depresyjnych… ps. pieczenie niewypatroszonego bażanta to betka przy tym jaki los gotują fanatycy nienawiści oby gotowali go sobie…ups miało być bez złośliwości:) Pozdrawiam Serdecznie z białego peronu w oczekiwaniu na klucznika 😉

  4. Kay, bez żadnych złośliwości. Ale. Nienawistnikom, zawistnikom, zaplutym karłom nadreakcji piekącym niewypatroszone bażanty mówimy gromkie:

    wPiesWamMordeLizal.pl

  5. Aniu, pomim tego, ze nie jestem w temacie (np.nie znam Owsiaka) to jestem, czytam i komentuje – te biale przestrzenie pomiedzy linijkami, to moje mysli.
    Ja tez „odpalam internet” aby spotykac sie z Toba.
    Ty masz swietne okreslenia, to tak jakby ktos wsiadal do rakiety kosmicznej.
    Wasze kotki napewno juz dorosle a wiec potomstwo bedzie.Pozdrawiam

  6. Zeniu, tylko nie potomstwo. Przychodzi tu od kilku dni jakiś biało szary, gruby facet, na którego Bunia okropnie warczy i prycha.

    Nota bene ze mną można też spotkać się… w realu. Tylko należy spakować potrzebne na kempingu rzeczy:)

  7. Obiecalam i… dotre za kilka miesiecy, wszystkie kempingowe rzeczy juz mam tylko mam troche stracha stanac przed moim autorytetem psychologicznym, ludzkim i w ogole.

  8. Też wykonałam rozłączenie. Po cholerę mi ta kroplówka z gówna?

    Ściskam

  9. No, ja też mam takiego stracha, Zeniu kochana. Dlatego zanim stanę przed moim autorytetem, chcę jeszcze trochę pożyć na tym świecie, rozumiesz… No wiesz, żeby się ciągle doskonalić. Jak każdy, kto wyskoczył z grobu do poprawki:))

  10. Jest taka piosenka Hjustonki „I look to You” o Życiu. Tak mi się skojarzyła jako ilustracja Twojego komenta adminie 🙂

  11. Jako że postawa roszczeniowa, to tak moja normalna postawa ;-),więc zacznę od tego: czemu pod ostatnim artykułem nie można było komentować? 🙁
    Czy to może tylko mi? 😉
    Jestem tu już od dawna,a nie mogłem się wypowiedzieć, bo… komentowanie zablokowane. A pod wcześniejszymi nie było sensu gadać, bo tam nikt nie zagląda.
    No więc tak siedziałem i czekałem bidulka,aż jaśnie Pani Ania coś końcu raczy napisać,żebym mógł zaznaczyć swoją obecność tutaj.
    To tyle moich żali 🙂

    Cyt. Brakuje mi bliźnich, gdy przez dłuższy czas jestem sama.”
    A Łysy gdzie? Uciekł,czy na banicji? 😉

  12. „To nie tak było, Dżoann. To było inaczej. Ja się dziwiłam, że nikt nie komentuje, myślę: o wMorde.pl, wszystkich czymś obraziłam. A okazuje się, że komentarze były wyłączone, bo jakiegoś okienka nie kliknęłam.
    I sprawa wyjaśniona:)”

    Och to Łamajza 🙂 I pewnie Ania zaczęła ze złości palić… 🙂 Tak dla przypomnienia: „Kliknij sobie na trójkącik na męskim szalecie, Ty Pało…
    admin 27 sie 2013 o 13:02”

  13. O, chachaCHACHA Rollins wrócił i od razu w świetnej formie!!!!

    To nie był trójkącik ani kółeczko, te symbole bym od razu zauważyła.
    To był kwadracik, który jest WC-oznaczeniem genderowym, więc nie zakumałam.

    I wcale nie palę. Już ponad trzy miesiące. Bo już nie liczę dni, ani nawet tygodni, tylko miesiące.
    Taki Łysy, który jest teraz na misji dobroczynnej daleko, daleko, to już liczy lata niepalenia. Wydaje mi się, że naliczył ich 15!

  14. Dżo, moich nie podgrzewa.
    Ale pozwala docenić wady współtowarzysza podróży, dostrzegając przy tym, jak są drobne i nieważne.

  15. Lubię takie kwitowanie sprawy :]

    Pozdrawiam z Krakowa z namalowanym przez Edziunia Muncha Niebem

Leave a Reply