Felietony

Wesołego karpia!

Podejmę ryzyko złożenia świątecznych życzeń wszystkim ten blog odwiedzającym.
Chyba, że ktoś bardzo nie życzy sobie życzeń, no to nie.

Ale:

Po dłuuugich deliberacjach doszłam do wniosku: oj, tam!!!
Najwyżej się urażą, a może się jednak nie urażą.

Ale o co chodzi?
Jak to o co!
O uczucia!

W czasach intelektualnego przesilenia (globalnego ocielenia) pisanie czegokolwiek do ludzi jest ryzykowne.
Chyba, że piszesz o modzie albo o gotowaniu.
Moda i gotowanie to wciąż jeszcze bezpieczne tematy (lecz nie na długo, o nie…).

Ale już składanie życzeń z okazji Bożego Narodzenia jest aktem odwagi cywilnej.
Lub głupoty i brawury.
Zależy, jak na to spojrzeć.

Spójrzmy systemowo.
O, o, o właśnie. Ryzykujemy, że zostaną nam postawione poważne zarzuty.

Po pierwsze: zarzut, że obrażamy czyjeś uczucia ateistyczne.

Po drugie: zarzut, że dyskryminujemy innowierców.

Po trzecie: zarzut/diagnoza, że jesteśmy katolicką oszołomką (katooszołomką), z moherowym ornamentem zamiast kory mózgowej.

Ale z drugiej strony:

Po pierwsze: i tak mnie nikt nie lubi, bo dla prawych jestem zbyt lewa, a dla lewych nadmiernie prawa.
Dla ateistów zbyt pobożna, a dla pobożnisiów denerwująco swobodna w ekspresji.

Po drugie: czy to moja wina, że na Boże Narodzenie należą się życzenia?
Co?
Czy ja to wymyśliłam na złość komuś?
Hę?

Po trzecie: Phi, też mi problemy!

Ponieważ po obu stronach powyższego równania występują wartości urojone, zamiast wczytywać się w ten felieton w poszukiwaniu zaginionego sensu, proponuję przyjąć życzenia:

Po pierwsze: Wesołych Świąt Bożego Narodzenia.

Po drugie: Niech wam będzie dane to, co dla was dobre.

Po trzecie: Umiejcie to przyjąć dzielnie, czyli, że tak się wyrażę (seksistowsko), po męsku.

A nade wszystko życzę wszystkim, żeby wam się gender zgadzał się z seksem.
Bo kiedy gender i sex są w harmonii, to szafa gra.

Okej, można już iść do łazienki i z okazji przyjścia na świat Mesjasza zabić karpika.
Miłego morderstwa.

16 komentarzy

  1. Droga Aniu i wszyscy bywający, wesołych i spokojnych świąt życzę. Dużo odpoczynku, nie myślenia o sprawach zajmujących każdego dnia, dużo ciepełka i miłości dla Was wszystkich i najbliższych, ludzi i zwierzątek.
    Niech te ostatnie przemówią do Was samymi dobrymi słowami.
    Cieplutkie pozdrowienia zasyłam:-)

  2. Kocham Cię 🙂 Taką jaką jesteś 🙂 od pierwszych stron i ostatnich książki, którą napisałaś bardzo dawno temu 🙂 bo pomogła Mi zrozumieć… i pogodzić się z wieloma sprawami 🙂 Lubię to jak piszesz itd…. 🙂 itd… itd.. itd… itd… 🙂 Wymieniać dalej 🙂 ? Ot … i Wesołych Świąt 🙂 dla Ciebie i Męża. 🙂

  3. Życzenia przyjęto z wdzięcznością 🙂
    Życzę też, wszystkim, którzy te święta obchodzą, bez względu na to, co obchodzą – Boże Narodzenie, Szczodre Gody, przesilenie zimowe, uczczenie narodzin Dzieciątka Jezus dietą 10 tysi kalorii. Albo po prostu coś tam obchodzą w tym czasie.
    Życzę zdrowia. Zdrowia. Zdrowia.
    Spokoju. I pokoju ducha.
    Radości, małych i dużych.
    Czasu. Czasu na zatrzymanie się. Odpoczynek. I zachwyt życiem.
    Świąt takich, jak chcecie. A nie, jak musicie.
    Z radością, czułością. Pomimo. Na ile. Się da.

    A mój karpik dostał po łbie sekundę po wyciągnięciu z pewnego śląskiego stawu. Może jest ukrytą opcją niemiecką? W każdym razie dotarł do mnie już nieżywy i zmrożony.
    I tak najbardziej me serce i żołądek, skoro już jesteśmy przy organach wewnętrznych, radują pierożki z kapustą i grzybami. Uwaga – pieczone, nie gotowane. I kompot z suszu. I sałatka buraczana.

  4. Mój karpik szczęśliwy pływa sobie w jakimś stawiku i dożyje późnej starości, gdyż nie zamierzam go łowić.
    Pierogi będę lepić, dzieci lubią zjeść.
    A potem to już tradycyjnie trochę tego, trochę tamtego i wyjdzie jak zwykle świątecznie(dupa urośnie)

    Wesołych świąt dla wszystkich!

    Ps To Wielkanoc czy Boże Narodzenie, nie jestem pewna, patrząc przez okno trudno zdecydować.

  5. Do-Do a z jakiego suszu? Chyba nie z konopi, co? Ten kompocik…

  6. Poprostużycie, zawstydziłaś mnie. Nie przywykłam:)
    serdecznie ściskam!

  7. Ja Ci to wyjaśnię, Roma: TO JEST Boże Narodzenie, tylko dekoracje się spóźniają. Aktualnie świąteczne dekoracje znajdują się w Ameryce Północnej, do nas dotrą tuż po nowym roku. Śniegi, wichry, szadzie katastrofalne (co za cholerstwo???), mrozy trzaskające i inne fajne przygody.

    Super, że się odzywacie, Ludziska. Ja spędzam Wigilię i resztę Świąt bliżej ludzi, czyli w internecie!

  8. No… nie jestem pewna. Moja mała kicia uparła się i rozbiera choinkę. ma radochę, a ja patrzę i też się cieszę, że ona się cieszy 😉

  9. Kot i choinka to świetny przeciwznudzeniowy zestaw bożonarodzeniowy. Nie zapomnij powiesić na drzewku wędzonych szprotek, zobaczysz wtedy, co koty potrafią!

  10. Z jakich konopii? Kompot z owoców suszonych, śliwek, gruszek i jabłek, z cynamonem i goździkami 🙂

  11. Ja tam nic nie wiem, Do-Do…
    O żadnych konopiach.

    Tak tylko zapytałam, w nadziei na jakąś sensację:))

  12. Trudno jest w tym durnym kraju komukolwiek cokolwiek życzyć (dobrego), bo i tak się nie spełni. Trochę szkoda się wygłupiać;-)
    Ale skoro taka tradycja, to niech każdy sobie pomyśli jakieś życzenie możliwe do spełnienia (na tej zielonej wyspie) i niech Mu się ono spełni.

  13. Skąd taki zwiędły pesymizm, drogi Rollinsie?
    Życzę Ci, żebyś zauważył, jakim szczęściarzem jesteś:)
    Mogłeś urodzić się dziewczynką w ubogiej chińskiej rodzinie, albo gejem w Ugandzie.

    Mogło być nawet jeszcze gorzej…

  14. Przedpastorałkowy Kraków ściska mocno i drapie w uszko wszystkie koty niecnoty przytulone prze Los zwany w tym przypadku Kocia Squaw Warkocz Z Wplecionymi Pieczonymi Pomarańczami I Piernikami 😉

  15. Dżoan, pomarańcze i pierniki w warkoczu?
    Jesteś poetką!
    Mogłabym nawet ozdabiać Rynek Krakowski, stojąc tam niczym ustrojona choinka alternatywna.
    Podoba mi się!

Leave a Reply