Felietony

W te i nazad Po długich i konwulsyjnych podróżach weszłam szóstego stycznia w swoje skromne, zamarznięte progi. Trzej Królowie nie dojechal...

Felieton

A dziad baby nie posłuchał i stoi Dawno, dawno temu…Na Wyspie Mgieł… Tamtego popołudnia  baba wróciła do chałupy z płaczem:– Oj dz...

Felieton

Niebo nad River Etive Żegnały nas gwiazdy i stado jeleni. Tam zrobiłam przystanek przed ostatnim etapem podróży powrotnej. Ostatnie pięćset kilometr&oacu...

Felieton

Rzeczy, od których odwykłam, jeżdżąc po niewłaściwej stronie drogi Jestem pod wrażeniem nowej polskiej religii. Jej istota zawiera się w tym krótk...