Wirus na spacerze (bez smyczy)
Ze stanu zombigrypowego wyrwała mnie okropna myśl, że lato zaraz się skończy, a przecież nawet się jeszcze nie dla mnie nie zaczęło. Stoczyłam się z materaca bo...
Ze stanu zombigrypowego wyrwała mnie okropna myśl, że lato zaraz się skończy, a przecież nawet się jeszcze nie dla mnie nie zaczęło. Stoczyłam się z materaca bo...
Powiedzenie zabite dechami nabierze dla Was nowego znaczenia, kiedy przejdziecie się po tej części Liverpoolu. Stara Baba Kensington dostała barwne szkła kontak...
Dzisiaj dostajecie słoneczko. Słoneczko wschodzące, słoneczko zachodzące.Słoneczko, które rozjaśni mroczne zakamary, w których Dziunia bywa, bo musi. To jak tor...