Upadek w punkcie Barana
Wczesnym rankiem Palmowej Niedzieli roku Pańskiego 2016 Echolalia Niegąska przyodziała się odświętnie. Nogawki czarnych portek (zaprasowane ściśle ze wskazówkam...
Wczesnym rankiem Palmowej Niedzieli roku Pańskiego 2016 Echolalia Niegąska przyodziała się odświętnie. Nogawki czarnych portek (zaprasowane ściśle ze wskazówkam...
Dawno, dawno temu przyszedł do mego gabinetu pacjent w bardzo mizernej kondycji psychicznej. Cierpiał z powodu ataków lęku tak potężnych, że praktycznie całymi ...
Dawno, dawno temu neurolog Jules Cotard, badając pacjentkę wpadł na trop dziwnego zespołu objawów, które nawet największemu stoikowi mogą zjeżyć włosy na głowie...
A nie mówiłam? Pisałam (mówiłam, śpiewałam), że cuda się zdarzają. Może nie tak często jak bym chciała, bo na kuli ziemskiej jest sześć miliardów dusz czekający...
Minął miesiąc od chwili, w której listonosz zawołał u mojego płota: Pani Aniu, dziś od komornika! Znalazłam adwokata i pieniądze „oddasz, jak będzi...
I nastał czas uwodzenia. Przyszła pora tańców godowych i nawoływania. Kuszenia, namawiania i nęcenia. Ruch się zrobił w przyrodzie. Uwodzą się ptaszki na...
Był Wielki Czwartek roku dwa tysiące piętnastego, późne popołudnie. Już miałam pokonać ostatnie skrzyżowanie i z ulgą opuścić miasteczko Ch., wracając na...
Napisanie tego felietonu jest tylko szkodliwym zabiegiem lingwistycznym. Bo przecież nic nie jest takie, jakim się wydaje. Czasami jest, ale wtedy uważamy, że t...