Wirus na spacerze (bez smyczy)
Ze stanu zombigrypowego wyrwała mnie okropna myśl, że lato zaraz się skończy, a przecież nawet się jeszcze nie dla mnie nie zaczęło. Stoczyłam się z materaca bo...
Ze stanu zombigrypowego wyrwała mnie okropna myśl, że lato zaraz się skończy, a przecież nawet się jeszcze nie dla mnie nie zaczęło. Stoczyłam się z materaca bo...
Dosłownie jeden, jak wyspa cudów w deszczowej krainie.Przed i po już nic, tylko deszcz. Napiszę króciutko, bo co się będę rozpisywać.Grypę mam, jestem zwolniona...
zdjęcia: Krzysztof Nowakowski