Empatia – straszny dar

Bob May / CC BY-NC-SA 2.0

Zaginione psy, znalezione psy.

Zagubieni ludzie.

Martwe ptaki.

Piękne ptaki martwe leżą, ktoś je pozamiata; pozamiata i do worków.

Ach, gdyby tak mieć wszystko w dupie i końcem własnego nosa wyznaczać granice percepcji, majacząc przy tym o swej wyższości i wszechmocy.

Empatia jest darem straszliwym, bramą bólu.

Empatia międzygatunkowa jest darem przeklętym. Jeśli go przyjmiesz, już zawsze będziesz płakać. Albo pomagać bez wytchnienia, do utraty sił. Lub jedno i drugie.

Płakać będziesz.

Nad każdym bezdomnym psem. Będziesz tym psem.

Nad każdym udręczonym kotem. Poczujesz to samo co on.

Nad rozjechanym liskiem. Staniesz się na chwilę truchłem na asfalcie.

Nad każdą istotą ludzką i nie do końca ludzką. Zajrzysz w ciemną studnię bez dna.

Nad wyśmianymi i oszukanymi. Bezsilnie.

Nad całym światem. Bez nadziei.

Pod powierzchnią każdej radosnej chwili przyczai się smutek i mrok. Nie będzie dnia ni godziny wolnej od podskórnego drżenia.

Wolność zadawania cierpień dla zabawy będzie ci się jawić obrzydliwością, przerażającą aberracją, kreacją pustego człekokształtu bez iskry ducha. Będziesz pytać jak można, jak tak można ale nigdy się nie dowiesz, bo nie da się czuć i nie czuć jednocześnie.

I będą z ciebie szydzić.

Będą ci udzielać dobrych rad:

Wyluzuj. Nie patrz tam, gdzie cierpienie. Zajmij się czymś pięknym i radosnym.

Ale to nie pomaga.

Pragniesz adoptować wszystkie stare psy. Chcesz potrzymać za rękę wszystkich opuszczonych i chorych. Nakarmić głodnych. Pocieszyć zasmuconych.

Powiedzą: przesadzasz.

Powiedzą: wszystko dla ludzi byle z umiarem.

Powiedzą: spróbuj nabrać dystansu, to niezdrowe tak się przejmować.

I będą mieli rację, ale to nie twoja racja.

Przyjmij dar empatii, a nigdy nie zaznasz pełni spokoju.

5 komentarzy

  1. Bardzo mi się podobają ostatnie trzy zdania
    A swoją drogą, te szerokie interlinie to zabieg zamierzony, czy przypadek.
    Mnie utrudniają przyswajanie tekstu.

  2. Dziękuję, w pewnym sensie zamierzone, żeby wyodrębnić każdą myśl i nadać rytm, w którym mi przychodziły do łba, ale przyznaję, że zbyt rozstrzelony tekst się zdaje. Przy następnym wpisie spróbuję inaczej. Pozdrowionka.

  3. Przyjęłam dar empatii. I płaczę… ciągle płaczę. Dopiero Pani ujęła to wszystko w słowa…

  4. Patrzę na datę publikacji tekstu. 2.01.2021. Tego dnia zmarła moja córeczka. Miała 6 dni…

Leave a Reply